poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Rozdział 4: Project X!

                                                        Oczami Torii
Obudziłam się rano, poczułam przyjemny zapach z dołu, ktoś właśnie smażył naleśniki. Wiedziałam, że to Ashley...cóż muszę przyznać, że ona robi najlepsze naleśniki na świecie! Zlazłam z łóżka i poszłam się ubrać. Po porannej toalecie zeszłam do kuchni, Ashley siedziała w kuchni przy stole z wielkim stosem naleśników, polanym syropem klonowym. Gdy tylko usiadłam dziewczyna podsunęła mi pod nos jedzenie.
-Wszystkiego najlepszego!-Usłyszałam, jedząc posiłek. Uśmiechnęłam się lekko i wróciłam do jedzenia.Gdy tylko skończyłam naleśniki, Ashley natychmiast zabrała mi talerz i go umyła. Po paru minutach poszłyśmy do wytwórni, tam też chłopaki mieli swoje lokum na ostatnim piętrze. Ja na desce pojechałam na ostatnie piętro, rozwalając po kolei różne rzeczy i wpadając na przechodni. Zobaczyłam, że goni mnie Cerbi, jedne z dziwi przed mną były otwarte więc wjechałam do pokoju. Wpadłam na kogoś, a moja deska wyleciała przez okno. Spostrzegłam, że ten na kogo wpadłam to Harry. Wyciągnęłam rękę w stronę okna, nadal leżąc na podłodze.
-Do mnie moja desko! Chyba jest zepsuta...Wszechmocne przyciąganie...! Tak deska jest zepsuta!-Wstałam i strzepałam jakieś paprochy z mojej bluzki. Styles śmiał się ze mnie. Powiedział tłumiąc chichot
-''Do mnie moja desko''? ''Wszechmocne przyciąganie''? Serio Torii? Serio?-Obrzuciłam go piorunującym spojrzeniem i powiedziałam lekko się denerwując
-Nigdy nie oglądałeś Naruto?!-Harry znów wybuchną śmiechem. Myślałam, że go uderzę.
-Nie? Ja byłem normalny!
-Powinnam się za to obrazić! Albo cię kopnąć!-Odgryzłam się. Loczek uniósł ręce nad głowę i powiedział.
-Proszę nie bij! Wiem, że masz czarny pas karate!-Skąd on może to wiedzieć?! Ach no tak...
-ASHLEY!-Krzyknęłam w niebo głosy. Zrezygnowana usiadłam na jednym z pięciu łóżek w apartamencie. Rozejrzałam się po olbrzymim pokoju, Harry usiadł obok mnie i się przytulił.
-Sto lat, moja kochana-Powiedział po czym pocałował mnie w czoło. Wtedy weszli wszyscy. Liam, Louis, Zayn, Niall i Ashley. Ustawili wielki stos prezentów na łóżku Harrego i zaśpiewali mi ''sto lat''. Po chwili przyszedł jakiś gościu...sama nie wiem kto to był i przywiózł na wózku tort...w kształcie płyty winylowej? Mniejsza o to, rzuciłam się na ciasto jak opętana, nie moja wina, że lubię torciki. Przez przypadek popchnęłam Harrego tak, że wpadł na tort. Loczek wstał, a ja palcem starłam lukier z jego policzka i polizałam.
-Nie najgorzej-Przyznałam. Wszyscy wybuchli śmiechem. Po chwili dodałam-Przynajmniej jesteś słodki jak cukier
-Nawet bez tego jestem słodki!-Zagotował się. Razem z chłopakiem poszliśmy do łazienki. Loczek przemył twarz wodą. Powiedział trzepiąc głową na lewo i prawo, rozbryzgując przy tym wodę niczym pies.
-Posłuchaj Torii...niedawno....no...napadł mnie Zack i zagroził, że coś ci się stanie, jeśli zobaczy nas razem-Nie mogłam uwierzyć w to co słyszę. Stałam jak osłupiała, po chwili przytuliłam się do chłopaka.
-Proszę...nie rozmawiajmy teraz o tym i wróćmy do reszty-Bezceremonialnie się zgodził i ruszyliśmy do wyjścia. Przyszła pora na otwieranie prezentów. Pierwszy był od Ashley, nowa deska! Stara była już dość popękana, po za tym wyleciała przez okno. Od chłopaków bilet dla całej naszej siódemki do Japonii! Zawsze marzyłam, żeby tam pojechać! Uściskałam wszystkich po kolei, nie obyło się bez całusa dla mojego chłopaka. Parę godzin później wesoła poszłam do domu. A moja przyjaciółka została jeszcze.
                                                      Oczami Ashley
Wiedziałam, że Torii spodobają się bilety, zawsze o tym marzyła a chłopaki się złożyli, zresztą za dużo nie musieli przecież są sławni. Kupili jej te bilety! Mieliśmy wyjechać za 2 dni, na całe 2 tygodnie. Też się bardzo z tego cieszyłam, lubiłam Japonię ale chyba tylko ze względy na, niektóre piękne miejsca a przede wszystkim za Mangę i Animę, które mogłabym czytać lub oglądać bez końca.
-Ashley a ty gdzie byś chciała pojechać?-Zapytał Liam siedząc na swoim łóżku, ja z resztą chłopaków siedziałam na podłodze.
-Cóż...hmm...hmm...hmmm...hmmm....hmmm...-Nagle moje ''hymanie'' przerwał Zayn i prawie krzykną
-Jeszcze raz zrobisz to ''HMMM'' a obiecuję, że pożałujesz!-Udałam, że się boje i powiedziałam płaczliwym tonem.
-Aaa! Louis kochanie! On mi grozi!-Wszyscy zaczęliśmy się śmiać.-No dobra...cóż...ja to bym chyba chciała pojechać do Aberdeen lub Franklin-Wyjaśniłam. Chłopaki patrzyli na mnie lekko zdziwieni. 
-CO to niby jest?-Zapytał Liam. Uśmiechnęłam się z ironią i wywróciłam oczami. 
-Aberdeen to miejsce narodzenia Kurta Cobaina, Gitarzysty i wokalisty Nirvany! A Franklin to miasto, do którego w wieku 13 lat przeprowadziła się Hayley Williams, czyli Wokalista Paramore! W tym samym mieście powstał ten zespół!-Wykrzyczałam. Chłopaki zaczęli się śmiać, Louis objął mnie ramieniem i powiedział. 
-Było od razu mówić, że chcesz poznać Hayls! Znamy już ją od paru dobrych miesięcy, z ostatniego koncertu jak się mijaliśmy, fajna dziewczyna. Mam gdzieś do niej numer...ach! No tak! Akurat jak wrócimy z Japonii to grają koncert u nas w mieście...załatwimy bilety-Powiedział i pocałował mnie w policzek. Wróciłam szczęśliwa do domu, od razu zaczęłam się pakować do wyjazdu, Torii tak samo. 
-Cóż...tej imprezy nie nazwałabym ''Project X'' ale i tak było fajnie-Przyznała moja ruda kumpela i mnie przytuliła
CDN
Pisane tak na szybko :p Mam nadzieję, że się spodoba :D Można dodawać komentarze z anonima tylko na dole jak skończycie pisać opinie podpiszcie się
NP: super/ Olka.O
Wiecie chyba o co chodzi nie? :3 Do zobaczonka!!! :3 

5 komentarzy:

  1. HAHAHAAH!Super teksty Zuza! :D Czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne czekam już na kolejna część. Muszę przyznać że się bardzo szybko to czyta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super blog. Polecam i całuski :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Angelika.S
    no nareście mam okazje przeczytać książkę one direction miałam ją kupić ale stwierdziłam że zapewne jak inne rzeczy rzucę w kont. Teraz trochę żałuję że jej nie kupiłam ale dzięki tobie uda mi się poznać sekrety taj książki. Dziękuję i serdecznie polecam. Z niecierpliwością czekam na kolejną część

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że kogoś to co pisze interesuje :3. Angelika.S....hmm....mam koleżankę o tym samym imieniu i pierwszej literze twojego nazwiska :3 Sorry, że pytam ale chodzisz do 1 gimnazjum do klasy ''B'' w Kraśniku? :D

      Usuń